Przejdź do treści

Tech Website

Porady i Wiedza ze Świata Technologii

Zastosowanie sztucznej inteligencji w smartfonach: Co się zmieniło?

11 min czytania
Zastosowanie sztucznej inteligencji w smartfonach: Co się zmieniło?

Przez lata pokutowało przekonanie, że AI w smartfonie to głównie asystent głosowy, który ustawia alarm na żądanie. Tymczasem to, co dziś kryje się pod tym pojęciem, to zupełnie inna kategoria możliwości: tłumaczenie rozmowy telefonicznej na żywo, usuwanie niechcianego przechodnia ze zdjęcia jednym gestem czy streszczanie długiego wątku mailowego do trzech zdań. Zastosowanie sztucznej inteligencji w smartfonach zmieniło się na tyle gruntownie, że porównywanie obecnych funkcji z tym, co oferowały telefony sprzed pięciu lat, nie ma większego sensu. Zmienił się też model działania: zamiast wysyłać każde zapytanie do chmury, nowoczesne urządzenia coraz częściej przetwarzają dane lokalnie, na własnym procesorze. To przekłada się zarówno na szybkość odpowiedzi, jak i na to, co dzieje się z twoimi danymi. Poniżej zebrałem wszystkie wątki, które przez ostatnie lata rozchodziły się po osobnych wpisach, w jednym miejscu.

NPU kontra chmura: gdzie naprawdę działa AI w twoim telefonie?

Jeszcze kilka lat temu większość funkcji AI wymagała stałego połączenia z serwerami producenta. Telefon rejestrował głos lub obraz, przesyłał dane do chmury, czekał na odpowiedź i dopiero wtedy działał. Dziś duża część tych operacji odbywa się bezpośrednio na urządzeniu, dzięki dedykowanemu układowi NPU (Neural Processing Unit), czyli procesorowi neuronowemu wbudowanemu w chip telefonu. Tłumaczenie rozmów, edycja zdjęć czy streszczanie notatek mogą działać bez dostępu do internetu, co skraca czas reakcji i ogranicza ilość danych trafiających poza urządzenie.

W praktyce jednak większość producentów stosuje model hybrydowy: część obliczeń wykonuje lokalny NPU, a bardziej wymagające zadania trafiają do chmury. To, które operacje idą którą ścieżką, zależy od modelu telefonu i decyzji producenta. Dla użytkownika oznacza to, że prywatność nie jest kwestią zero-jedynkową: dane zdrowotne przetwarzane lokalnie przez aplikację bankową to jedno, a generowanie obrazu przez serwery zewnętrzne to drugie. Warto sprawdzić w ustawieniach, które funkcje działają offline, zanim powierzysz im wrażliwe informacje.

Galaxy AI, Apple Intelligence, Xiaomi HiperAI i HONOR AI: czym się różnią?

Cztery największe platformy AI w smartfonach wybrały wyraźnie różne priorytety. Samsung Galaxy AI integruje sztuczną inteligencję z całym systemem operacyjnym, od aparatu po aplikacje telefoniczne, i stawia na szeroki zestaw funkcji dostępnych od razu po wyjęciu z pudełka. Apple Intelligence koncentruje się na lokalnym przetwarzaniu i ochronie prywatności: podsumowania tekstów, reagowanie na kontekst i wsparcie w pisaniu działają głównie na urządzeniu. Platforma rozwija się jednak wolniej, niż zapowiadano, a część funkcji nadal zależy od regionu i dostępności językowej.

Xiaomi HiperAI i HONOR AI inwestują przede wszystkim w generatywną edycję zdjęć, automatyczne podpowiedzi i personalizację interfejsu. Xiaomi regularnie prezentuje koncepcje, z których nie wszystkie trafiają do sprzedaży w formie gotowego produktu, co warto mieć na uwadze, oceniając zapowiedzi. HONOR AI skupia się podobnie na fotografii i interfejsie, z naciskiem na edycję generatywną. W benchmarkach wychodzi, że różnice między platformami są najbardziej widoczne właśnie w zastosowaniach fotograficznych i w szybkości tłumaczenia tekstu.

Tłumaczenie rozmowy telefonicznej na żywo

Jedną z funkcji, które faktycznie zmieniają codzienne użytkowanie, jest dwustronne tłumaczenie podczas zwykłej rozmowy telefonicznej, dostępne w Galaxy AI. Mechanizm działa tak: obie strony mówią w swoim języku, a telefon tłumaczy wypowiedzi w czasie rzeczywistym i odtwarza je rozmówcy. Nie wymaga to żadnej aplikacji pośredniczącej ani wcześniejszego umawiania się na konkretny komunikator.

To nie jest funkcja dla każdego i w każdej sytuacji. Przy szybkiej, idiomatycznej rozmowie tłumaczenie może tracić niuanse. Jednak przy prostej wymianie informacji, na przykład podczas rezerwacji hotelowej za granicą, sprawdza się bez zarzutu. Po tygodniu użytkowania widać, że największą wartość ma właśnie w sytuacjach, w których wcześniej trzeba było sięgać po zewnętrzną aplikację lub prosić kogoś o pomoc.

Streszczanie notatek, stron i wiadomości

Funkcja określana potocznie jako „podsumuj to” stała się standardem w segmencie premium. Obejmuje streszczanie długich wiadomości tekstowych, artykułów otwartych w przeglądarce, notatek głosowych zamienionych na tekst oraz całych wątków mailowych. Wynik to kilka zdań z najważniejszymi punktami, bez konieczności czytania całości.

W praktyce ta funkcja najbardziej przydaje się przy długich wątkach w komunikatorach i przy artykułach, do których wracasz po kilku godzinach i nie pamiętasz, gdzie skończyłeś. Jakość streszczeń zależy od modelu językowego i języka źródłowego: teksty anglojęzyczne są przetwarzane dokładniej niż polskie, co wynika z danych treningowych. Przy skomplikowanych dokumentach prawnych lub technicznych streszczenie warto traktować jako punkt wyjścia, nie jako substytut lektury.

Generatywna edycja zdjęć i wideo

Edycja fotografii z pomocą AI przestała oznaczać jedynie poprawę jasności czy kontrastu. Obecne narzędzia pozwalają usunąć z kadru dowolny obiekt, a oprogramowanie samo wypełnia powstałą lukę wygenerowanym tłem. Można też zmienić całe tło zdjęcia, poprawić ostrość na twarzach w ujęciach z większej odległości lub spowolnić fragment wideo jednym gestem, nawet jeśli nagranie nie było robione w trybie slow-motion.

Wszystkie te operacje, które jeszcze kilka lat temu wymagały komputera z dedykowanym oprogramowaniem i kilkunastu minut pracy, dziś zajmują kilka sekund na ekranie telefonu. Generatywne wypełnianie tła to technicznie złożona operacja: model musi ocenić teksturę otoczenia, oświetlenie i perspektywę, żeby wygenerowany fragment wyglądał spójnie. W prostych kadrach efekty są bardzo dobre; przy skomplikowanych scenach z wieloma obiektami zdarzają się artefakty.

Rozpoznawanie kontekstu i inteligentne podpowiedzi

Przez długi czas „inteligentne” podpowiedzi klawiatury oznaczały wyłącznie uzupełnianie słów na podstawie historii wpisywania. Dziś mechanizm działa głębiej. Telefon analizuje treść ekranu, na którym jesteś, i dostosowuje podpowiedzi do kontekstu: podczas pisania odpowiedzi na zaproszenie na spotkanie proponuje konkretne godziny wyciągnięte z kalendarza, a przy odpowiedzi na pytanie o adres wstawia lokalizację z mapy.

Apple nazywa tę warstwę system intelligence i buduje ją na modelu działającym lokalnie, bez wysyłania danych do chmury. Efekt jest taki, że podpowiedzi pojawiają się natychmiast, nawet bez połączenia z internetem. Samsung realizuje podobną logikę przez Galaxy AI, choć część zapytań trafia do serwerów, jeśli lokalny model uzna zadanie za zbyt złożone.

Praktyczna różnica między starym a nowym podejściem jest wyraźna przy dyktowaniu wiadomości głosowych. Wcześniejsze systemy zamieniały mowę na tekst i na tym kończyły. Teraz telefon potrafi zaproponować skrócenie podyktowanej wiadomości, zmianę tonu z formalnego na swobodny albo dodanie emoji odpowiadającego emocji wypowiedzi. To nadal podpowiedź, nie automatyczna akcja, ale granica między narzędziem a asystentem wyraźnie się przesuwa.

Asystent głosowy nowej generacji: co potrafi Gemini i Siri?

Przez lata asystenci głosowi radzili sobie z prostymi poleceniami: ustaw alarm, zadzwoń do mamy, jaka jest pogoda. Przy bardziej złożonych pytaniach odsyłali do przeglądarki. To się zmieniło, choć nie wszędzie w równym stopniu.

Gemini, dostępny na urządzeniach z Androidem, potrafi prowadzić wieloetapową rozmowę i pamięta kontekst z poprzednich pytań w tej samej sesji. Możesz zapytać o przepis, a potem dopytać o zamiennik składnika, i asystent wie, że chodzi o ten sam przepis. Siri z Apple Intelligence działa podobnie, ale jej największą zmianą jest dostęp do danych z aplikacji: może przeszukać wiadomości, e-maile i pliki jednocześnie, żeby odpowiedzieć na pytanie takie jak „kiedy ostatnio rozmawiałem z Markiem o projekcie budżetowym?”. W starszych wersjach systemu takie pytanie kończyło się odesłaniem do wyszukiwarki.

Ograniczenia są jednak realne. Asystenci głosowi wciąż mylą się przy pytaniach wymagających aktualnych danych, jeśli model nie ma dostępu do internetu w danej chwili. Przy poleceniach wieloetapowych, obejmujących kilka aplikacji naraz, zdarzają się błędy w kolejności wykonywania kroków. Szacuje się, że skuteczność złożonych poleceń dla najlepszych asystentów głosowych wynosi dziś około 70–80%, co oznacza, że co piąte lub szóste polecenie wymaga korekty.

Prywatność i przetwarzanie danych: co dzieje się z twoimi informacjami?

To pytanie, które wiele osób zadaje dopiero po tym, jak zaczyna regularnie korzystać z funkcji AI. Dane mogą być przetwarzane lokalnie, w chmurze producenta lub przez zewnętrzny model językowy, i każda z tych ścieżek ma inne konsekwencje dla prywatności.

Poniżej zestawienie trzech głównych ścieżek przetwarzania danych:

  • przetwarzanie lokalne przez NPU: dane nie opuszczają telefonu; tak działa część funkcji Apple Intelligence i tryb „on-device” w Galaxy AI;
  • chmura producenta: serwery Apple, Google lub Samsunga, gdzie dane trafiają zaszyfrowane, ale opuszczają urządzenie;
  • zewnętrzne modele, jak GPT-4 zintegrowany z Siri: podlegają polityce prywatności OpenAI, niezależnej od producenta telefonu.

W praktyce warto sprawdzić w ustawieniach telefonu, które funkcje AI działają lokalnie, a które wymagają połączenia z chmurą. Większość producentów umieszcza tę informację w sekcji prywatności lub przy opisie konkretnej funkcji. Jeśli zależy ci na tym, żeby transkrypcja rozmów czy streszczenia dokumentów nie trafiały na zewnętrzne serwery, wybieraj funkcje z oznaczeniem „on-device” lub wyłącz te, które tego nie gwarantują. Nie jest to wybór zero-jedynkowy: możesz korzystać z lokalnego rozpoznawania mowy i jednocześnie wyłączyć chmurowe generowanie obrazów.

Które smartfony z AI warto rozważyć w 2025 roku?

Rynek urządzeń z rozbudowanymi funkcjami AI skupia się dziś wokół kilku segmentów. Wybór zależy od tego, jakie funkcje są dla ciebie priorytetem i jaką kwotę chcesz przeznaczyć na telefon.

W segmencie premium, powyżej 4000 zł, najmocniejszą pozycję trzymają Samsung Galaxy S25 i iPhone 16 Pro. Oba oferują lokalne przetwarzanie AI, rozbudowane funkcje edycji zdjęć i asystentów głosowych nowej generacji. Galaxy S25 wyróżnia się integracją z ekosystemem Androida i otwartością na zewnętrzne modele; iPhone 16 Pro stawia na spójność między urządzeniami Apple i głęboki dostęp asystenta do danych w aplikacjach.

Środkowy segment, czyli okolice 2000–3500 zł, reprezentują między innymi Pixel 9 od Google i wybrane modele Xiaomi z serii 14. Pixel 9 to interesujący przypadek, bo Google buduje własne modele Gemini Nano zoptymalizowane pod konkretne układy Tensor, co przekłada się na dobre wyniki przy streszczaniu i transkrypcji. Xiaomi HiperAI z kolei oferuje szeroką gamę narzędzi do edycji wideo, które działają szybciej niż u konkurencji przy podobnej cenie.

Poniżej 2000 zł dostępne są telefony z ograniczonymi funkcjami AI, głównie w zakresie aparatu i klawiatury. Modele z tej półki rzadko oferują lokalne przetwarzanie złożonych zadań, bo NPU ma mniejszą wydajność. To nie dyskwalifikuje ich jako codziennych urządzeń, ale oznacza, że część funkcji opisanych w tym tekście będzie niedostępna lub ograniczona do wersji chmurowej.

Jak AI zmienia sposób robienia zdjęć?

Aparat to obszar, w którym sztuczna inteligencja jest obecna najdłużej i gdzie jej wpływ jest najbardziej widoczny dla przeciętnego użytkownika. Zanim naciśniesz spust, telefon analizuje scenę: rozpoznaje, czy fotografujesz jedzenie, twarz, krajobraz czy dokument, i dobiera parametry ekspozycji, balansu bieli i głębi ostrości do konkretnej kategorii.

Nocne zdjęcia to przykład, gdzie różnica między telefonem z mocnym NPU a bez niego jest mierzalna. Tryb nocny w iPhone 16 Pro wykonuje serię kilkunastu klatek w ciągu 1–3 sekund i scala je w jedno zdjęcie, wyrównując szumy i zachowując detale w cieniach. Pixel 9 robi podobnie, ale dodatkowo analizuje ruch w kadrze i potrafi „zamrozić” poruszające się obiekty, które normalnie wyszłyby rozmazane.

Obliczeniowa fotografia to termin opisujący całą tę warstwę przetwarzania, która zastąpiła optykę jako główny czynnik różnicujący jakość zdjęć. Fizyczne parametry obiektywu mają znaczenie, ale dwa telefony z identycznym sensorem i różnym oprogramowaniem AI mogą dawać zdjęcia różniące się wyraźnie pod względem kolorystyki, ostrości i szumów. Przy wyborze telefonu ze względu na aparat warto porównywać próbki zdjęć w różnych warunkach, a nie tylko specyfikację megapikseli.

Generatywne wypełnianie tła, usuwanie obiektów czy zmiana oświetlenia po zrobieniu zdjęcia to kolejny poziom, który stał się standardem w topowych modelach. Samsung pozwala przesunąć fotografowaną osobę w kadrze i automatycznie wypełnia powstałą lukę wygenerowaną treścią. Google Pixel 9 usuwa przechodniów z tła w kilka sekund. Rok temu takie efekty wymagały komputera i godziny pracy w edytorze.

Zastosowanie sztucznej inteligencji w smartfonach: perspektywa na najbliższe lata

Obecne funkcje AI w telefonach to dopiero początek pewnego kierunku, nie jego szczyt. NPU w flagowcach z 2025 roku mają wydajność rzędu 45–50 TOPS (bilionów operacji na sekundę), podczas gdy modele sprzed trzech lat osiągały 10–15 TOPS. Ten wzrost przekłada się bezpośrednio na to, jakie modele językowe telefon może uruchamiać lokalnie bez utraty płynności.

Najbliższe dwa lata przyniosą prawdopodobnie dwie zmiany. Pierwsza to głębsza integracja asystentów z aplikacjami innych firm, tak żeby AI mogło działać nie tylko w natywnych narzędziach producenta, lecz takze w dowolnej aplikacji zainstalowanej przez użytkownika. Druga to kompresja modeli językowych, która pozwoli uruchamiać lokalnie coraz bardziej rozbudowane modele generatywne bez konieczności sięgania do chmury.

Przy wyborze telefonu z myślą o AI warto sprawdzić nie tylko to, co urządzenie potrafi teraz, ale też politykę aktualizacji producenta. Samsung deklaruje siedem lat aktualizacji systemu dla serii S25, Google dla Pixela 9 gwarantuje siedem lat poprawek bezpieczeństwa i aktualizacji systemu. To oznacza, że funkcje AI, które pojawią się za dwa lata, trafią też na te modele, jeśli sprzęt na to pozwoli.

Zanim zdecydujesz się na konkretny model, zrób jeden prosty test: sprawdź, które funkcje AI działają bez połączenia z internetem. Wyłącz Wi-Fi i dane mobilne, a następnie przetestuj transkrypcję, streszczanie i edycję zdjęć. To najszybszy sposób, żeby ocenić, ile rzeczy telefon przetwarza lokalnie, a ile zależy od serwerów producenta. Odpowiedź powie ci więcej o realnej użyteczności AI w tym urządzeniu niż jakakolwiek specyfikacja techniczna.

Podziel się