Przejdź do treści

Tech Website

Porady i Wiedza ze Świata Technologii

Czy ArtCraft to darmowa alternatywa dla Photoshopa?

6 min czytania
Czy ArtCraft to darmowa alternatywa dla Photoshopa?

Według serwisu OMG! Ubuntu PhotoCraft dostał osiem kolejnych wydań w ciągu pięciu dni od premiery wersji 0.1.0, a jego repozytorium na GitHubie zebrało w tym czasie około 17 tys. gwiazdek. Za programem stoi zespół ArtCraft, który pod jednym szyldem wypuścił siedem bezpłatnych narzędzi dla grafików. Wyglądają znajomo, bo celowo kopiują układ programów Adobe. Sprawdzamy, czy to realna darmowa alternatywa dla Photoshopa, jak powstała i skąd wziął się spór wokół projektu.

Co to jest ArtCraft i jakie programy obejmuje?

Pierwszym produktem zespołu było desktopowe studio do generowania obrazów i wideo z pomocą AI. Program działa na macOS, Windows i w przeglądarce, a cały kod leży w publicznym repozytorium na GitHubie. Zamiast samego wpisywania promptów pozwala zbudować scenę: wstawić postać, ustawić jej pozę, zamienić zdjęcie w bryłę 3D i dopiero potem zlecić modelowi render. W jednym oknie obsługuje ponad tuzin modeli obrazu oraz kilka generatorów wideo.

Głośno zrobiło się dopiero przy rodzinie Crafting Apps. To siedem natywnych programów napisanych w języku Rust i udostępnionych na licencji MIT lub Apache 2.0:

  • PhotoCraft, edytor grafiki rastrowej wzorowany na Photoshopie;
  • VectorCraft do ilustracji wektorowej, odpowiednik Illustratora;
  • LightCraft, katalog zdjęć i wywoływarka plików RAW w stylu Lightrooma;
  • FilmCraft do montażu wideo;
  • EffectCraft do animacji i efektów wizualnych;
  • PdfCraft do czytania, łączenia i zabezpieczania plików PDF;
  • DesignCraft do składu i projektowania publikacji.

Każdy z nich działa na macOS, Windows i Linuksie, a sześć skompilowano także do WebAssembly, więc otworzysz je w karcie przeglądarki. Twórcy podkreślają, że nie używają Electrona ani widoków webowych. Większość aplikacji ma jednak status wczesnej wersji rozwojowej, więc błędy są tu normą.

Czy ArtCraft to darmowa alternatywa dla Photoshopa?

Jak powstał PhotoCraft i co ma wspólnego z vibe codingiem?

Termin wymyślił w lutym 2025 r. informatyk Andrej Karpathy. Vibe coding oznacza pisanie programów głównie poleceniami dla modelu AI, często bez dokładnego przeglądania wygenerowanego kodu. W przypadku PhotoCraft ślady takiej pracy widać w samym repozytorium. Projekt ma plik AGENTS.md z regułami dla agentów AI, a główne repozytorium ArtCraft zawiera plik CLAUDE.md i katalog reguł dla Claude Code.

Tempo prac pasuje do tego obrazu. Od wersji 0.1.0 do 0.5.0 minęło około pięciu dni, a główne repozytorium ArtCraft liczy prawie 15 tys. commitów. Lider projektu Brandon Thomas, były szef storyteller.ai, pisał na Reddicie, że do sklonowania programów Adobe skłoniły go opłaty i przeszkody przy rezygnacji z subskrypcji. Wybór celu nie jest przypadkowy. W czerwcu 2024 r. Departament Sprawiedliwości USA w imieniu FTC pozwał Adobe w sprawie opłat za wcześniejsze zerwanie umowy.

Nazwanie PhotoCraft wyłącznie efektem vibe codingu byłoby jednak uproszczeniem. Program ma ponad 1700 testów, w tym porównania renderów z obrazami scalonymi przez Photoshopa. Każdą funkcję da się wywołać jednym z ponad 500 poleceń z interfejsu, wiersza poleceń albo serwera MCP. Bez planu i kontroli jakości tak rozbudowanego zestawu nikt by nie utrzymał.

Dlaczego PhotoCraft budzi kontrowersje wokół Adobe?

Projekt nie ukrywa swojego wzorca. W opisie na GitHubie PhotoCraft występuje jako odtworzenie Photoshopa metodą clean-room, a w zasadach dla agentów celem jest zgodność jeden do jednego: te same menu, skróty, zachowanie i wierność plików. W README głównej aplikacji twórcy nazwali ArtCraft Photoshopem dla każdego. Jednocześnie repozytoria zastrzegają, że projekt nie jest powiązany z Adobe ani przez nie wspierany.

Metoda clean-room polega na odtworzeniu programu wyłącznie na podstawie obserwacji jego działania i publicznej dokumentacji, bez dostępu do oryginalnego kodu. W Unii Europejskiej prawo autorskie chroni kod programu, a funkcji już nie. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 2012 r. w sprawie SAS Institute uznał, że funkcjonalność, język programowania i format plików danych nie podlegają tej ochronie. Format PSD Adobe opisało zresztą w publicznej specyfikacji. Osobną kwestią pozostają znaki towarowe, bo nazwy programów należą do Adobe.

Spór dotyczy więc raczej metody pracy niż samego wyglądu. W serwisie Bluesky pojawiły się sugestie, że przy pisaniu kodu pomagała dekompilacja z użyciem AI. Twórcy deklarują w dokumentacji, że Photoshopa badali tylko pod kątem zachowania i wyglądu. Autor tekstu w OMG! Ubuntu wskazał jeszcze inny problem: skoro klon da się zbudować w kilka dni, kolejny projekt może przejąć ten kod, poprawić jeden obszar i odebrać PhotoCraft społeczność.

Czy ta darmowa alternatywa dla Photoshopa wystarczy do pracy?

Na papierze lista funkcji wygląda poważnie. PhotoCraft obsługuje warstwy, maski, 16 rodzajów warstw dopasowania, ponad 70 filtrów z podglądem na żywo, inteligentne obiekty i style warstw. Pracuje na dokumentach 8-, 16- i 32-bitowych w RGB, CMYK, Lab i skali szarości, z zarządzaniem barwą ICC. Obraz renderuje przez Metal, Vulkan, DirectX 12 albo WebGPU, a zaznaczanie obiektów odbywa się lokalnie na komputerze.

Twórcy piszą jednak wprost, że to wczesna wersja alfa, która jeszcze nie zastąpi Photoshopa w codziennej pracy zawodowej. Brakuje około 20 narzędzi, funkcji generatywnych, pełnej typografii i zgodności z wtyczkami. Według strony projektu 134 ze 135 testowych plików PSD przechodzi zapis bez zmian, ale README zastrzega, że ponownie zapisany plik nie jest identyczny ze źródłem bajt w bajt. W teście OMG! Ubuntu program kilka minut po otwarciu pliku PSD zajmował około 5 GB pamięci RAM.

Jako darmowy program do grafiki sprawdzi się u osoby, która robi proste retusze, przygotowuje grafiki do mediów społecznościowych albo uczy się pracy na warstwach. Zawodowiec wymieniający się plikami PSD z klientem szybko trafi na drobne różnice w trybach mieszania i filtrach, bo algorytmy Adobe dopracowywano latami. Ciekawszy dla wielu osób może okazać się serwer MCP. Pozwala agentowi AI otwierać, edytować i zapisywać obrazy bez interfejsu, na przykład w nocnych przebiegach wsadowych.

Przetestuj PhotoCraft na kopii pliku PSD

Pobierz instalator na swój system z GitHuba i otwórz w nim kopię własnego pliku PSD, najlepiej z warstwami tekstowymi i stylami. Porównaj eksport z wersją z Photoshopa przy 100% powiększenia, a potem sprawdź skróty, których używasz najczęściej. Kwadrans takiego testu powie więcej niż lista funkcji. Jeśli coś nie działa, zgłoś błąd na Discordzie projektu, bo przy nowych wydaniach co kilka dni poprawki szybko trafiają do użytkowników. Po tygodniu będziesz wiedzieć, czy ta darmowa alternatywa dla Photoshopa pasuje do twojego sposobu pracy.

FAQ

Czy PhotoCraft działa na Linuksie?

Tak. Dla PhotoCraft przygotowano pakiety AppImage, Flatpak, DEB i RPM w wersjach na procesory x86_64 i ARM64, a do tego archiwum dla FreeBSD 14. Inaczej wygląda sytuacja głównej aplikacji ArtCraft do generowania obrazów i wideo. Stabilne wydania obejmują macOS i Windows, a na Linuksie trzeba ją na razie samodzielnie skompilować ze źródeł.

Czy ArtCraft wymaga płatnej subskrypcji?

Nie. Studio ArtCraft pobierzesz za darmo, a strona projektu podkreśla, że subskrypcja nie jest wymagana. Płatne plany miesięczne i roczne dają kredyty na generowanie w modelach chmurowych podłączonych do aplikacji. Programy z rodziny Crafting Apps, w tym PhotoCraft, działają lokalnie na twoich plikach i nie korzystają z kredytów.

Czy mogę zbudować PhotoCraft ze źródeł?

Tak, jeśli masz zainstalowany Rust w wersji 1.90 lub nowszej, najprościej przez narzędzie rustup. Wystarczy sklonować repozytorium storytold/photocraft, przejść do jego katalogu i uruchomić kompilację poleceniem cargo run –release -p photocraft. Pierwsza kompilacja trwa dłużej, bo Cargo pobiera i buduje wszystkie zależności. Gotowe instalatory zweryfikujesz sumami kontrolnymi SHA-256 dołączonymi do każdego wydania.

Podziel się