Dlaczego smartfony będą droższe w 2026 roku?
W 2026 roku ceny smartfonów mogą nas naprawdę zaskoczyć. Średnia cena urządzenia osiągnie 523 dolary, co oznacza wzrost o 14% w porównaniu z rokiem poprzednim. Dlaczego? Powodów jest kilka: rosnące koszty produkcji, inflacja RAM oraz wprowadzenie nowych technologii. To nie są jedynie suche liczby, ale realne zmiany, które odczujemy w portfelach.
Wprowadzenie opłaty repograficznej w Polsce
Od stycznia 2026 roku w Polsce pojawi się nowa opłata repograficzna na smartfony, wynosząca od 1 do 3%. Dla przykładu: przy zakupie telefonu za 3000 zł, dodatkowy koszt wyniesie od 30 do 90 zł. To kolejny czynnik wpływający na wzrost cen, który dodatkowo obciąży konsumentów.
Wpływ na budżetowe smartfony
Smartfony z niższej półki cenowej, te poniżej 150 dolarów, mogą całkowicie zniknąć z rynku w 2026 roku. Dlaczego? Koszty pamięci DRAM i NAND niemal się podwoiły, co znacznie podnosi koszty produkcji. To frustrujące, zwłaszcza dla osób szukających tańszych opcji.
Rola AI w kosztach pamięci
Rozwój sztucznej inteligencji ma wpływ na ceny pamięci DRAM i NAND. Produkcja RAM dla konsumentów spada, co zmusza producentów do trudnych wyborów: podnosić ceny czy obniżać specyfikacje? Sam zastanawiam się, jak to wpłynie na jakość urządzeń, które trafiają do naszych rąk.
Kryzys pamięci DRAM
Kryzys pamięci DRAM to zjawisko, które mocno wpływa na ceny smartfonów. Koszty modułów DRAM wzrosną o 40% w następnym kwartale 2026 roku. To nie jest mała zmiana — to ogromna różnica, która odbije się na cenach urządzeń.
Kiedy rynek smartfonów wróci do stabilności?
Rynek smartfonów ma szansę na stabilizację po kryzysie pamięci, ale nie wcześniej niż po 2026 roku. Spadek globalnych dostaw chipsetów o około 7% oraz wzrost kosztów produkcji to przeszkody, które trudno będzie szybko pokonać. I tu właśnie pojawia się pytanie: jak długo będziemy musieli czekać na powrót do normalności?
Źródła: techradar.com, gsmarena.com, androidauthority.com







