Zmiany w Google Chrome: manifest V3 i ich wpływ
W 2025 roku Google Chrome, najczęściej używana przeglądarka na świecie, wprowadziła zmiany, które zaskoczyły wielu użytkowników. Wersja 138 przestała wspierać rozszerzenia Manifest V2, a w wersji 139 całkowicie je usunięto. W efekcie, popularne adblockery, takie jak uBlock Origin, przestały działać zgodnie z oczekiwaniami. Dlaczego tak się stało?
Manifest V3 ogranicza możliwość wykonywania zdalnego kodu, co stanowi wyzwanie dla zaawansowanych blokerów reklam. To frustrujące dla użytkowników, którzy przyzwyczaili się do spokojnego przeglądania internetu bez nachalnych reklam. Google twierdzi, że te zmiany poprawiają bezpieczeństwo i stabilność przeglądarki. Ale czy rzeczywiście poprawiają komfort użytkowania? Z mojego doświadczenia wynika, że niekoniecznie.
Alternatywne przeglądarki jako rozwiązanie?
Niektórzy użytkownicy, zniechęceni ograniczeniami Chrome, zaczęli szukać alternatyw. Brave, dzięki swojej polityce prywatności i wbudowanemu blokerowi reklam, zyskuje na popularności. W sierpniu 2025 roku część użytkowników Chrome zgłaszała problemy z Adblock Plus, ale w innych przeglądarkach działał on bez zarzutu. To daje wybór: pozostać przy Chrome i zaakceptować ograniczenia lub przejść na inną przeglądarkę, która lepiej spełnia oczekiwania.
Zmiana przeglądarki to jednak nie tylko kwestia funkcjonalności. Często wiąże się z utratą pewnych funkcji czy synchronizacji danych. Dlatego decyzja o zmianie powinna być dobrze przemyślana. Sam zastanawiałem się nad tym kilka razy.
Metody obchodzenia ograniczeń w Chrome
Niektórzy użytkownicy próbują obejść ograniczenia Manifest V3. Istnieją metody ręcznego łatania elementów strony, ale są one niepraktyczne na co dzień. Google Chrome oferuje też opcje pozwalające na zezwalanie na reklamy na wszystkich stronach lub tylko wybranych witrynach. Dla wielu użytkowników to jednak niewystarczające rozwiązanie, które nie spełnia ich oczekiwań dotyczących prywatności i komfortu przeglądania.
Możliwe, że Google bardziej zależy na zadowoleniu reklamodawców niż na komforcie użytkowników. Czas pokaże, czy te zmiany przyniosą oczekiwane efekty. Osobiście mam wątpliwości.
Blokery reklam w przyszłości: co nas czeka?
Zmiany w polityce Google wpływają na całe środowisko internetowe. Rozszerzenia takie jak uBlock Origin muszą dostosować się do nowych realiów. Czy to koniec skutecznego blokowania reklam w Chrome? Rynek przeglądarek i rozszerzeń dynamicznie się zmienia. Twórcy blokerów reklam będą musieli znaleźć nowe sposoby na obejście ograniczeń lub przynajmniej zminimalizować ich wpływ na użytkowników.
Przypomina mi to sytuację sprzed kilku lat, kiedy Google próbowało wprowadzić podobne zmiany. Wówczas spotkało się to z falą krytyki, ale ostatecznie znaleziono rozwiązania, które zadowoliły obie strony. Może historia się powtórzy?
Źródła: variatkowo.pl, mediaexpert.pl, antyweb.pl







