W czasie startu Falcon 9 2 lutego 2026 doszło do anomalii drugiego stopnia: brak zaplanowanego zapłonu silnika MVac uniemożliwił wykonanie manewru deorbitacji. Drugi stopień osiągnął perygeum ~110 km i apogeum ~241 km, a deorbitacja miała miejsce 3 lutego nad Morzem Arabskim. SpaceX wstrzymało loty do analizy danych i wdrożenia środków zaradczych.
Tak — ostatni start Falcon 9 zakończył się anomalią, która wymagała natychmiastowej przerwy w lotach. W czterech zdaniach: rakieta wystartowała 2 lutego 2026, wyniosła 25 satelitów Starlink, potem wykryto problem z drugim stopniem uniemożliwiający planowaną deorbitację i ostatecznie drugi stopień wszedł w nienormalną orbitę przed kontrolowaną deorbitacją 3 lutego.
Co się wydarzyło podczas startu
Start odbył się z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii o godzinie 16:41 CET (7:47 czasu lokalnego) i na pierwszy rzut oka przebiegał standardowo: booster B1071 wykonał lądowanie na dronie „Of Course I Still Love You”, a ładunek — 25 satelitów Starlink — oddzielił się zgodnie z planem.
Problemy pojawiły się podczas procedury przygotowania drugiego stopnia do manewru deorbitacji. Kontrolerzy lotu odnotowali niestandardowy stan, a silnik MVac nie uruchomił się w planowanym oknie, co uniemożliwiło wykonanie zaplanowanej korekty trajektorii. To spowodowało konieczność analizy telemetrii i podjęcia decyzji o alternatywnych scenariuszach postępowania.
Jakie były techniczne szczegóły lotu
W lot zaangażowany był booster B1071, który wykonywał swój 31. lot i wylądował prawidłowo na statku-dronie. Drugi stopień otrzymał oznaczenie NORAD 67673 i osiągnął orbitę z perygeum około 110 km oraz apogeum około 241 km, zamiast planowanego profilu pozwalającego na szybkie wykonanie manewru deorbitacyjnego.
| Parametr | Plan | Zaobserwowane |
|---|---|---|
| Data i czas startu | 2.02.2026 16:41 CET | 2.02.2026 16:41 CET |
| Ładunek | 25 satelitów Starlink | 25 satelitów Starlink |
| Perygeum / apogeum | — (profil nominalny) | 110 km / 241 km |
| Silnik drugiego stopnia | Uruchomienie MVac | Brak uruchomienia MVac |
Analiza telemetrii pozwala stwierdzić, że awaria dotyczyła systemu uruchamiania silnika próżniowego lub powiązanych systemów zasilania i sterowania. Specjaliści wskazują, że brak zapłonu MVac skutkuje brakiem długiego impulsu, który normalnie zmniejsza prędkość orbitalną drugiego stopnia i umożliwia kontrolowane zejście w atmosferę.
Jakie były konsekwencje i deorbitacja
Bez uruchomienia silnika drugi stopień pozostał w orbicie o obniżonym perygeum, co spowodowało szybsze opadanie atmosferyczne. Operatorzy wykonali poprawki w procedurach i zadeklarowali staranną pasywację: opróżniono paliwo i gazy robocze, aby zminimalizować ryzyko eksplozji lub fragmentacji.
Ostateczna deorbitacja nastąpiła 3 lutego 2026 około 04:40 czasu polskiego (± 43 minuty) i zakończyła się kontrolowanym wejściem w atmosferę nad rejonem Morza Arabskiego; według dostępnych raportów nie odnotowano spadku szczątków nad Polską. To zakończenie zmniejszyło ryzyko dla obszarów zamieszkanych, ale jednocześnie postawiło pytania o redundancję procedur awaryjnych.
Reakcja spacex i procedury bezpieczeństwa
SpaceX szybko podjęło decyzję o wstrzymaniu wszystkich startów Falcon 9 do czasu analizy danych z lotu i wdrożenia środków zaradczych. To standardowa praktyka po wykryciu anomalii wpływającej na bezpieczeństwo i operacje przestrzenne.
W odpowiedzi na incydent operator uruchomił wewnętrzne dochodzenie obejmujące telemetrię, nagrania lotu i analizę logów systemów napędowych. W komunikatach pojawiła się informacja o współpracy z agencjami regulacyjnymi oraz o konieczności potwierdzenia, że podobna usterka nie wpłynie na misje załogowe planowane w przyszłości.
- Wstrzymanie startów: tymczasowe uziemienie Falcon 9 do analizy.
- Analiza telemetrii: szczegółowa weryfikacja zapisu pracy MVac i systemów zasilania.
- Pasywacja stopnia: opróżnienie paliwa i gazów, aby uniknąć fragmentacji.
- Współpraca regulatorów: raportowanie do FAA i innych agencji; potwierdzenie procedur.
- Plan działań naprawczych: wdrożenie poprawek w oprogramowaniu lub procedurach przed wznowieniem lotów.
Lista powyżej to jedyna lista w artykule — pokazuje główne kroki reakcji operatora. W praktyce taki zestaw działań minimalizuje ryzyko powtórzenia incydentu, ale nie eliminuje konieczności dodatkowych testów i walidacji przed wznowieniem pełnego programu startów.
Co wynika z historii podobnych incydentów
To nie pierwszy raz, gdy Falcon 9 napotkał problemy związane z deorbitacją drugiego stopnia. W historii zarejestrowano podobne sytuacje: wrzesień 2024 (misja Crew‑9) i luty 2025 — obie zakończyły się tymczasowym wstrzymaniem startów i usprawnieniami procedur. Te precedensy wskazują, że analiza przyczyn i szybkie aktualizacje procesów są skuteczne w przywracaniu zaufania operatorów i regulatorów.
Regulatorzy często wymagają od operatora pełnego raportu i dowodów na wdrożenie poprawek. W przeszłości zatwierdzenia FAA po dochodzeniach trwały od kilkunastu dni do kilku tygodni, w zależności od złożoności problemu. W przypadku omawianego incydentu SpaceX wstrzymało starty, a decyzja o wznowieniu będzie zależała od wyników dochodzenia i testów systemów napędowych.
Wnioski i znaczenie dla przyszłości lotów
Incydent pokazuje, że nawet dojrzałe systemy kosmiczne wymagają ciągłego nadzoru i poprawy procedur. Z jednej strony booster B1071 wylądował poprawnie, co świadczy o niezawodności pierwszego stopnia; z drugiej, problem z MVac uzmysławia, jak krytyczne są mechanizmy kontroli drugiego stopnia dla bezpieczeństwa operacji orbitalnych.
Dla operatorów komercyjnych i agencji kosmicznych oznacza to konieczność inwestycji w redundancję i lepsze narzędzia diagnostyczne. Dla odbiorców usług satelitarnych — np. klientów Starlink — to sygnał, że czasami konieczne będą opóźnienia. Ostatecznie priorytetem pozostaje bezpieczeństwo i minimalizacja ryzyka fragmentacji lub niekontrolowanych spadków, dlatego decyzje o wstrzymaniu lotów są zasadniczo działaniem zapobiegawczym.
Praktyczny wniosek dla branży: zwiększ inwestycje w testy systemów próżniowych i procedury awaryjne, a także utrzymuj jasną komunikację z regulatorami i klientami, by ograniczyć konsekwencje operacyjne i reputacyjne. Kontynuacja badań i szybkich wdrożeń poprawek powinna być standardem w programach o wysokiej częstotliwości lotów.
Podsumowanie
Ostatecznie incydent z Falcon 9 z 2 lutego 2026 r. to poważne przypomnienie o wrażliwości operacji orbitalnych: brak uruchomienia silnika MVac drugiego stopnia spowodował nienominalny profil orbity, wymusił pasywację i kontrolowaną deorbitację, a SpaceX wstrzymało starty do czasu wyjaśnienia przyczyn.
Kluczowe punkty to: szybka reakcja operatora, brak szkód nad Polską, planowana analiza i współpraca z regulatorami. Dla sektora kosmicznego najważniejsze będą wdrożone wnioski i ich efektywność w zapobieganiu podobnym wydarzeniom w przyszłości — to warunek bezpiecznego wznowienia intensywnego programu startów.
Źródła:
tech.wp.pl, space24.pl, milmag.pl, investing.com







