Między najtańszym a najdroższym modelem w tym zestawieniu leży ponad 3300 zł różnicy, a oba posprzątają ten sam salon. Dopłata idzie na automatykę stacji, niską obudowę i sposób mycia podłogi, w mniejszym stopniu na samo odkurzanie. Ten ranking robotów sprzątających układamy więc według budżetu, bo to on rozstrzyga wybór najczęściej.
Zaczynamy od progów cenowych, dalej idą funkcje widoczne w codziennym sprzątaniu, na końcu osiem modeli i różnice między producentami. Ceny pochodzą z ofert polskich sklepów z połowy września 2026 roku, a w tej kategorii potrafią się zmienić w ciągu jednego tygodnia.
Ile kosztuje robot sprzątający i za co dopłacasz?
Rynek dzieli się dziś na cztery półki. Konstrukcje bez stacji kosztują 800–1500 zł i sprowadzają się do odkurzania oraz ciągnięcia po podłodze wilgotnej szmatki. Od około 1600 zł zaczynają się roboty z pełną stacją, która opróżnia pojemnik na kurz, pierze mopy i suszy je gorącym powietrzem. Przedział 2000–3500 zł zajmują zeszłoroczne flagowce, a wyżej wchodzą modele z wysuwanymi ramionami i obudową poniżej 8 cm.
Największą zmianę w obsłudze daje przejście z robota bez stacji na model ze stacją myjącą. Pranie mopów w 100°C i suszenie w temperaturze 55–70°C kończy temat wilgotnej szmatki odkładanej po sprzątaniu. Kolejne dopłaty kupują szczegóły: mop wysuwany przy listwach i worek na kurz wystarczający na kilka tygodni.
Dolicz też eksploatację. Worki, filtry i nakładki mopujące kosztują kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a część modeli zamiast worka ma zbiornik z filtracją HEPA. Ceny samych robotów mocno spadają w listopadzie, przy akcjach wokół 11.11 i Black Friday, więc termin zakupu bywa wart tyle, co wybór modelu.
Jakie funkcje realnie zmieniają jakość sprzątania?
Producenci licytują się mocą ssania, choć deklarowane 42 000 Pa nie pomoże, gdy robot nie wjedzie pod komodę albo zawiśnie na progu. Przy wyborze patrz na parametry w takiej kolejności:
- wysokość obudowy: 7,95–8 cm oznacza wjazd w nisze od 8 cm, popularne 9,5–9,8 cm już nie;
- pokonywanie progów: tanie modele stają na 2 cm, flagowce biorą podwójne progi do 8,8 cm;
- szczotki: dzielone i podwójne nie nawijają włosów, pojedynczy wałek z włosiem tak;
- system mycia: pady dociskają materiał punktowo, wałek i trackpad myją całą szerokością;
- stacja: temperatura prania mopów, suszenie, dozowanie detergentu, pojemność worka.
Moc ssania ma znaczenie przede wszystkim na dywanach i przy sierści zwierząt. Na panelach różnica między 18 500 a 30 000 Pa schodzi na dalszy plan, bo o efekcie decydują szczotki i docisk mopa. Osobna sprawa to aplikacja, w której edytujesz mapy i wyznaczasz strefy zakazu.
Które modele wchodzą do rankingu robotów sprzątających?
Osiem propozycji ułożyliśmy rosnąco według ceny, od budżetowego startu po sprzęt za blisko 5000 zł. Przy każdej podajemy parametry, które odróżniają ją od reszty stawki.
Roborock Qrevo Edge 5V1

Najtańszy sensowny wybór z pełną stacją. Model oferuje 18 500 Pa i pracuje do 240 minut, a stacja pierze mopy w 75°C. Nawigacja opiera się na radarze laserowym i świetle strukturalnym, bez kamery. Obudowa ma 9,8 cm, progi pokonuje do 2 cm. To robot sprzątający do 2000 zł w cenie około 1650 zł.
Dreame L10s Ultra Gen3

Za zbliżone pieniądze dostajesz 25 000 Pa i szczotkę TriCut 3.0 z nożami rozcinającymi włosy. Szczotka boczna ma wysuwane ramię, a prawy mop odsuwa się o 4 cm w stronę listew. Stacja mieści 4,5 l czystej wody i dozuje detergent. Bliźniaczą konstrukcją jest MOVA V50 Ultra za około 1900 zł.
Roborock Qrevo Edge 2 Pro

Ten model reguluje prześwit pod obudową do wysokości włosia dywanu, więc na dywanach wypada lepiej niż reszta stawki. Ma 7,98 cm wysokości, chowaną kopułkę LiDAR i kamerę, a bateria 6400 mAh daje do 220 minut pracy. Wariant bez dopisku Pro kosztuje około 2500 zł.
Roborock Saros 20

Tegoroczny flagowiec marki. Nawigacja StarSight 2.0 przeniosła czujnik 3D ToF do zderzaka, dzięki czemu obudowa ma 7,98 cm bez wystającej wieżyczki. Robot ssie z siłą 30 000 Pa, pracuje 180 minut i ładuje się w 2,5 h, czyli szybciej niż konkurenci. Podwozie bierze progi do 8,8 cm, a stacja pierze mopy w 100°C. Kosztuje 3300–3500 zł.
Dreame X60 Ultra

Główny rywal Sarosa, wyceniony niemal identycznie. Chowana kopułka radaru pozwoliła zejść do 7,95 cm, a dwa pady kręcą się 230 razy na minutę z dociskiem 1,5 kg. Ładowanie zajmuje 80 minut. Software lepiej myje przy nogach krzeseł, gorzej bywa z awaryjnością stacji.
MOVA V70 Ultra

Konstrukcja z połowy 2026 roku i rekordzista zasięgu. Boczne ramię wysuwa się na 12 cm, a jeden z padów odchodzi aż na 17 cm, więc sprząta w niszach, do których sam robot nie wjedzie. Deklarowane ssanie sięga 42 000 Pa, a kurz trafia do zbiornika 3,2 l z filtracją HEPA.
Narwal Flow 2

Jedyny sprzęt w zestawieniu z trackpadem, czyli bieżnią z materiału zamiast obracających się padów. Materiał płucze się przy każdym obrocie i nasącza czystą wodą. Robot ma 31 000 Pa, baterię 7000 mAh na 240 minut oraz 9,5 cm wysokości. Progi pokonuje do 3,98 cm.
Eufy S2

Następca pierwszego udanego robota z wałkiem, tym razem z wysuwaniem modułu mycia w bok. Wałek pracuje na szerokości prawie 29 cm i unosi się nad dywanem o 2,8 cm. Siła ssania to 30 000 Pa, czas pracy 180 minut. Kosztuje 4999 zł i od czerwcowej premiery cena nie drgnęła.
| Model | Moc ssania | System mycia | Półka cenowa |
|---|---|---|---|
| Roborock Qrevo Edge 5V1 | 18 500 Pa | pady, jeden wysuwany | ok. 1650 zł |
| Dreame L10s Ultra Gen3 | 25 000 Pa | pady, wysuw 4 cm | ok. 1650 zł |
| Roborock Qrevo Edge 2 Pro | 25 000 Pa | pady obrotowe | 2000–3500 zł |
| Roborock Saros 20 | 30 000 Pa | pady, jeden wysuwany | 3300–3500 zł |
| Dreame X60 Ultra | 35 000 Pa | pady, docisk 1,5 kg | ok. 3500 zł |
| MOVA V70 Ultra | 42 000 Pa | pady, wysuw 17 cm | powyżej 3500 zł |
| Narwal Flow 2 | 31 000 Pa | trackpad | powyżej 3500 zł |
| eufy S2 | 30 000 Pa | wałek 29 cm | 4999 zł |
Którą markę robotów sprzątających wybrać?
Roborock ma opinię producenta najmniej problematycznego pod względem oprogramowania i serwisu w Polsce, rzadko bywa przy tym najtańszy w swojej klasie. Dreame nadrabia funkcjami, kosztem częstszych usterek elektroniki, a MOVA pochodzi z tej samej stajni i bywa kopią jego modeli w niższej cenie.
iRobot zmniejszył średnicę obudowy do niecałych 30 cm, dzięki czemu jego roboty wjeżdżają między nogi krzeseł. eufy i Narwal stawiają na wałek oraz trackpad, systemy w pierwszej i drugiej generacji, w których zdarzają się awarie mechanizmu mycia. Najlepszy robot sprzątający dla konkretnego domu to zwykle ten, którego aplikację wytrzymasz przez kilka lat.
Jak dopasować robota do swojego mieszkania?
Zmierz trzy rzeczy, zanim zaczniesz porównywać modele: wysokość wnęki pod meblami, wysokość progów między pomieszczeniami i powierzchnię do posprzątania. Wnęka 8 cm przepuści tylko obniżone konstrukcje, próg 4 cm odpada dla tanich modeli, a 150 m² wymaga baterii na 200 minut.
Przy zwierzętach o długiej sierści sprawdzają się szczotki dzielone lub podwójne oraz nóż rozcinający włosy. Dywany z długim włosiem lubią unoszenie mopów i regulację prześwitu, a parkiet w jodełkę wymaga raczej mniej wody niż mocniejszego docisku. Łazienkę pilnuj osobno, bo rozpoznawanie rozlanej wody działa słabo.
Zmierz wnękę pod meblami, zanim zamówisz robota
Weź miarkę i sprawdź dziś dwie liczby: prześwit pod szafkami kuchennymi oraz wysokość progu do łazienki. Jeśli wyjdzie 8 cm i 4 cm, wybór zawęża się do kilku modeli z górnej półki, a reszta stawki odpada niezależnie od ceny. Przy prześwicie 10 cm otwiera się cała półka do 2000 zł.
Zapisz też budżet maksymalny i wróć do tego rankingu robotów sprzątających w listopadzie, gdy ruszą wyprzedaże. Różnica w cenie bywa wtedy większa niż wartość funkcji, za które chciałbyś dopłacić dziś, a pytanie, jaki robot sprzątający wybrać, kosztuje kilkaset złotych mniej.
FAQ
Czy robot sprzątający zastąpi odkurzacz pionowy?
Nie w całości. Robot zdejmuje z głowy codzienne odkurzanie podłóg, lecz nie posprząta kanapy, schodów, wnętrza samochodu ani wysokich półek. W praktyce sprawdza się układ z dwóch urządzeń: robot pracuje według harmonogramu, a odkurzacz pionowy wyjmujesz raz na tydzień do miejsc, w których robot nie ma szans.
Ile kosztuje utrzymanie robota sprzątającego?
Przy codziennym sprzątaniu nakładki mopujące wymieniasz co kilka miesięcy, filtr co pół roku, a worki do stacji zużywasz w tempie jeden na 30–60 dni. Roczny koszt materiałów mieści się w kilkuset złotych. Modele ze zbiornikiem zamiast worka obcinają z tego rachunku pozycję najbardziej regularną.
Czy robot z mopem umyje podłogę tak dobrze jak człowiek?
Świeże zabrudzenia i kurz schodzą bez problemu, zaschnięte plamy wymagają zwykle drugiego przejazdu albo ręcznej poprawki. Robot sprzątający z mopem utrzymuje podłogę w stałej czystości, zamiast doprowadzać ją do ideału raz w tygodniu. Największą różnicę robi docisk nakładek i temperatura prania w stacji.
