Przejdź do treści

Tech Website

Porady i Wiedza ze Świata Technologii

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

9 min czytania
OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Marka, która przez dekadę definiowała pojęcie „pogromcy flagowców”, właśnie przestała istnieć na naszym rynku. Odbyło się to jednym oświadczeniem, tak po prostu.

Najlepszym zamiennikiem OnePlusa w Polsce jest dziś POCO F8 Ultra: Snapdragon 8 Elite Gen 5, bateria 6500 mAh, ładowanie 100 W i teleobiektyw peryskopowy w cenie od około 2400 zł. Jeśli zależy ci na fotografii, wybierz realme GT 8 Pro albo Honor Magic 8 Pro. Jeśli na aktualizacjach, weź Samsunga Galaxy S25 FE lub Google Pixel 10.

Poniżej pełna dziesiątka z cenami z końca sierpnia 2026 i uczciwym wskazaniem wad każdego modelu.

Co dokładnie ogłosił OnePlus i co to znaczy dla twojego telefonu

16 lipca 2026 roku OnePlus potwierdził oficjalnie: marka po przeprowadzeniu analizy zdecydowała o zakończeniu wprowadzania nowych produktów na rynki europejskie i północnoamerykańskie. Zapowiadanego na jesień OnePlusa 16 w Polsce nie zobaczymy.

Dobra wiadomość dla obecnych użytkowników: prawa obecnych właścicieli mają pozostać w pełni chronione w zakresie obsługi posprzedażowej, aktualizacji oprogramowania i poprawek bezpieczeństwa. Twój OnePlus 13 czy 15 nie zamienia się w cegłę. Będzie dostawał łatki.

Gorsza wiadomość: strona OnePlus Community została zamknięta 16 sierpnia 2026 roku. Ekosystem wokół marki się zwija, a to rodzi pytanie, jak długo jeszcze potrwa realne wsparcie?

Powód? Porządki w rodzinie, OnePlus koncentruje działalność na Chinach i Indiach, realme przejmuje rolę głównego gracza na rynkach poza Chinami, a Oppo pozostaje marką globalną. Do tego dochodzi kontekst rynkowy. IDC i Counterpoint prognozują spadek światowych dostaw smartfonów w 2026 roku o ponad 13%, głównie przez niedobór pamięci nazywany „RAMageddonem”. Udział OnePlusa w dostawach do USA spadł w ubiegłym roku poniżej 1%.

Trzy submarki jednej grupy walczące o tego samego klienta to był model nie do utrzymania przy kurczącym się rynku. Ktoś musiał odpaść.

Czego szukać w zamienniku OnePlusa

OnePlus miał konkretny zestaw cech, po które ludzie do niego wracali. Zamiennik powinien odhaczyć przynajmniej cztery z pięciu:

  • Topowy procesor bez topowej ceny. Snapdragon 8 Elite Gen 5 to obecnie punkt odniesienia.
  • Ładowanie powyżej 80 W. Kto raz przywykł do 100 W, nie wróci do 25 W.
  • Czysty, szybki system. OxygenOS był argumentem sam w sobie.
  • Ekran LTPO ze 120 Hz lub więcej, z wysoką jasnością szczytową.
  • Bateria minimum 6000 mAh. Ogniwa krzemowo-węglowe zmieniły tu reguły gry.

Aktualizacje to osobna sprawa. OnePlus nigdy nie był w tym najlepszy, więc paradoksalnie po przesiadce możesz na tym zyskać.

Ranking: 10 telefonów zamiast OnePlusa

1. POCO F8 Ultra: najbliższy duchowy spadkobierca

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

To samo podejście, ta sama arogancja cenowa. Pełnoprawny flagowiec poniżej 3000 zł ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5 i dodatkowym chipem VisionBoost D8 do obróbki obrazu w grach. Bateria ma 6500 mAh, ładowanie 100 W uzupełnia ją od zera do stu w 38 minut, jest też 50 W bezprzewodowo i obudowa IP68. Względem F7 Ultra doszedł obiektyw peryskopowy z 5-krotnym zoomem optycznym i matrycą 50 Mpix.

Ekran 6,9 cala osiąga szczytowo 3500 nitów, a w trybie wysokiej jasności 2000 nitów. W ostrym słońcu masz spory zapas.

Cena: od ok. 2400 zł za 12/256 GB, ok. 3000 zł za 16/512 GB.
Wada: HyperOS to nie OxygenOS. Trzeba przywyknąć do innej logiki systemu.

2. realme GT 8 Pro: następca wyznaczony przez samo Oppo

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Skoro realme oficjalnie przejmuje rolę OnePlusa poza Chinami, wypada sprawdzić, co ma na półce. GT 8 Pro to Snapdragon 8 Elite Gen 5, 16 GB RAM, 512 GB pamięci, obudowa IP68 oraz IP69 i potrójny aparat 50+200+50 Mpix z peryskopowym teleobiektywem 3x ze stabilizacją optyczną. Ekran to 6,79-calowy LTPO AMOLED o rozdzielczości 1440 x 3136 ze 144 Hz.

Ciekawostka, której nie ma nikt inny: w zestawie z wersją Pro dostajesz śrubokręt do wymiany obudowy wyspy aparatów. Okrągła, kwadratowa albo w kształcie głowy robota.

Cena: regularnie 4699 zł za 12/256 GB, ale w promocjach wersja 16/512 GB schodziła nawet do 3399 zł.
Wada: cena regularna jest po prostu wysoka. Kupuj wyłącznie w promocji.

3. Honor Magic 8 Pro: dla tych, którzy fotografują naprawdę

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Najlepszy aparat w tym zestawieniu. Główna matryca 50 Mpix ma fizycznie zmienną przysłonę f/1.4 do f/2.0, a peryskopowy teleobiektyw 200 Mpix pracuje na dużej matrycy. Do tego bateria 6270 mAh, ładowanie 100 W przewodowo i 80 W bezprzewodowo, ekran AMOLED LTPO od 1 do 120 Hz, USB-C 3.2, eSIM i wodoszczelność IP69.

To także sensowna opcja dla kogoś, kto rozważał Huawei, ale nie chce życia bez usług Google.

Cena: w promocji 3999 zł za wersję 12/512 GB, regularnie ok. 4400 do 4900 zł.
Wada: MagicOS bywa nadgorliwy w ubijaniu aplikacji działających w tle.

4. Samsung Galaxy S25 FE: kup raz, używaj siedem lat

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Argument, którego OnePlus nigdy nie miał. S25 FE dostaje 7 generacji aktualizacji systemu i 7 lat poprawek bezpieczeństwa, do tego Galaxy AI, teleobiektyw 3x i ładowanie 45 W, wszystko poniżej 3000 zł.

Wydajnościowo przegrywa z POCO F8 Ultra. Za to za pięć lat wciąż będzie dostawał aktualizacje, kiedy tamten dawno przestanie.

Cena: poniżej 3000 zł, w promocjach schodzi w okolice 2000 zł.
Wada: ładowanie 45 W w 2026 roku wygląda blado przy 100 W konkurencji.

5. Google Pixel 10: czysty Android i najlepsze AI

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Jeśli w OnePlusie ceniłeś OxygenOS za brak bałaganu, Pixel jest twoim naturalnym kierunkiem. Sercem urządzenia jest autorski Tensor G5 współpracujący z 12 GB RAM, a obróbka zdjęć nadal wygrywa z chińską konkurencją w scenach o trudnych warunkach oświetleniowych.

Cena: ok. 3000 zł za wersję 12/128 GB.
Wada: 128 GB w wariancie bazowym i ładowanie, które przy chińskich flagowcach wypada wręcz komicznie wolno.

6. POCO F8 Pro: rozsądek zamiast szpanu

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Odpowiednik dawnej serii OnePlus R. Ma 6,59-calowy wyświetlacz HyperRGB, Snapdragona 8 Elite, waży 199 gramów, a aparaty to 50 Mpix Light Fusion 800 plus 50 Mpix z 2,5-krotnym zoomem optycznym.

Jest lżejszy od wersji Ultra o ponad 20 gramów. Przy telefonach ważących 220 gramów to różnica, którą czujesz w kieszeni codziennie.

Cena: wyraźnie niżej niż wersja Ultra.
Wada: brak peryskopu i słabszy zestaw foto niż w Ultra.

7. Nothing Phone (4a) Pro: telefon od współzałożyciela OnePlusa

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Ładna klamra. Carl Pei współtworzył OnePlusa, odszedł w 2020 roku i zbudował Nothing. Teraz OnePlus znika, a Nothing zostaje.

Phone (4a) Pro ma metalową obudowę o grubości 7,95 mm, certyfikat IP65, okrągły panel Glyph Matrix ze 137 diod oraz ekran OLED 6,83 cala o rozdzielczości 1260 x 2800 ze 144 Hz i jasnością szczytową 5000 nitów. Nothing potwierdził rezygnację z tegorocznej premiery flagowca, więc jego miejsce zajmuje właśnie ten model.

Cena: start w Europie ok. 569 euro za wersję 12/256 GB.
Wada: to średniak w przebraniu flagowca. Kupujesz design i system, nie surową moc.

8. Xiaomi 15T Pro: Leica w cenie średniaka

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Kusi aparatem Leica, dużą pamięcią i jednym z lepszych ekranów w tej cenie. Model jest już po premierze kolejnej generacji, więc jego cena zeszła tam, gdzie wygląda naprawdę atrakcyjnie.

Cena: okolice 2500 do 3000 zł.
Wada: procesor MediaTek zamiast Snapdragona, co ma znaczenie przy długich sesjach w grach.

9. Motorola Edge 70 Pro: cienki, lekki, z dużą baterią

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Dimensity 8500 Extreme, ekran 6,78 cala AMOLED ze 144 Hz, bateria 6500 mAh, ładowanie 90 W i aparaty 50+50 Mpix. Wyróżnikiem serii Edge 70 jest smukła konstrukcja z dużym akumulatorem w środku.

Motorola ma też najbliższy czystemu Androidowi system spośród producentów w tym zestawieniu.

Cena: poniżej 3000 zł.
Wada: brak teleobiektywu ogranicza możliwości zoomu optycznego.

10. Oppo Find X9 albo Reno16: zostań w tej samej rodzinie

OnePlus wyszedł z Europy. Oto 10 telefonów, które kupisz zamiast niego

Skoro OnePlus był częścią Oppo, przesiadka na Oppo jest technicznie najmniejszą zmianą. ColorOS i OxygenOS dzielą wspólny kod, więc interfejs nie zaskoczy cię niczym. Seria Reno16 zmierza właśnie do Polski, a Find X pozostaje flagową linią grupy.

Oppo zapowiedziało specjalne oferty dla osób chcących wymienić sprzęt na swoje urządzenia, choć w Polsce taka oferta nie została udostępniona.

Wada: to ta sama grupa, która właśnie zamknęła ci ulubioną markę. Zaufanie kosztuje.

Tabela: który model do czego

Model Najlepszy do Cena orientacyjna
POCO F8 Ultra maksimum wydajności za najmniej pieniędzy od 2400 zł
realme GT 8 Pro fotografii i zoomu peryskopowego 3400 do 4700 zł
Honor Magic 8 Pro zdjęć nocnych i portretów od 3999 zł
Galaxy S25 FE długiego wsparcia i spokoju na lata od 2000 zł
Google Pixel 10 czystego Androida i funkcji AI ok. 3000 zł
POCO F8 Pro poręczności przy flagowej mocy poniżej Ultra
Nothing Phone (4a) Pro designu i wyróżnienia się ok. 569 euro
Xiaomi 15T Pro fotografii w rozsądnym budżecie 2500 do 3000 zł
Motorola Edge 70 Pro cienkiej obudowy i długiej pracy poniżej 3000 zł
Oppo Find X9 lub Reno16 najłatwiejszej przesiadki z OxygenOS zależnie od modelu

Ceny pochodzą z końca sierpnia 2026 i zmieniają się z tygodnia na tydzień. Sprawdź aktualne przed zakupem.

Dlaczego z zakupem lepiej nie czekać do zimy

Tu jest haczyk, o którym mało kto mówi wprost. Niedobór pamięci RAM i NAND podnosi koszt produkcji każdego smartfona. Skoro analitycy spodziewają się spadku dostaw o ponad 13% w 2026 roku, a ograniczona dostępność komponentów przekłada się na wyższe ceny elektroniki, to promocje w stylu realme GT 8 Pro za 3399 zł są wyjątkiem, a nie zapowiedzią trendu.

Flagowiec z 16 GB RAM poniżej 3500 zł w 2026 roku to okazja, nie standard.

Co zrobić, jeśli masz OnePlusa i nie chcesz go jeszcze zmieniać

Nie musisz się śpieszyć. Aktualizacje bezpieczeństwa mają być dostarczane zgodnie z obietnicą producenta, a serwis gwarancyjny działa normalnie.

Trzy rzeczy zrób jednak od razu:

  1. Zrób kopię danych z konta OnePlus i zapisz je lokalnie. Skoro zniknęła strona społeczności, kolejne usługi też mogą zostać wygaszone.
  2. Sprawdź, ile aktualizacji zostało twojemu modelowi. Przy OnePlusie 13 masz jeszcze spory zapas, przy starszych sprawdź to dziś.
  3. Nie kupuj już akcesoriów pod ekosystem OnePlus. Zegarki i słuchawki tej marki to inwestycja w ślepą uliczkę.

Najczęstsze pytania

Czy mój OnePlus będzie dostawał aktualizacje?
Tak. Producent zadeklarował utrzymanie obsługi posprzedażowej, aktualizacji oprogramowania i poprawek bezpieczeństwa dla obecnych użytkowników.

Czy gwarancja nadal obowiązuje?
Tak. Wycofanie marki z rynku nie unieważnia gwarancji ani rękojmi wobec sprzedawcy.

Czy będzie OnePlus 16 w Polsce?
Nie. Marka zakończyła wprowadzanie nowych produktów w Europie i Ameryce Północnej.

Który zamiennik jest najtańszy przy zachowaniu flagowej wydajności?
POCO F8 Ultra. Snapdragon 8 Elite Gen 5 od około 2400 zł nie ma dziś konkurencji cenowej.

Czy realme to bezpieczny wybór, skoro OnePlus zniknął?
Realme ma pozycję odwrotną do OnePlusa. Grupa wyznaczyła tę markę do ekspansji poza Chinami, więc jej obecność w Europie się umacnia.

Kto naprawdę wygrał na zniknięciu OnePlusa

Nie realme, choć formalnie dostało jego rolę. Wygrało POCO, bo przejęło to, co OnePlus porzucił dawno temu: konkretną filozofię cenową bez udawania marki premium.

OnePlus zaczął umierać w dniu, w którym flagowiec za 2500 zł stał się flagowcem za 4500 zł. Reszta, czyli konsolidacja w Oppo, niedobór pamięci i spadek udziałów w USA, tylko przyspieszyła to, co było przesądzone.

Podziel się